Czym był RAD

Kilkakrotnie w swoich wpisach wspominałem o takiej instytucji jak Reich Arbeits Dienst. Z racji tego, że jakiś czas temu w prasie jeleniogórskiej temat tej organizacji został wyciągnięty spod ziemi (a dokładniej liści), osobom, którym temat nie jest znany chciałbym to zagadnienie przybliżyć.

IMG_20160120_185543

Zacznę od wklejenia linku do artykułu o którym wspomniałem: http://www.nj24.pl/article/klopotliwe-znalezisko-na-basenie

Autor napisał, że w internecie można przeczytać, że RAD nie był organizacją faszystowską, szkoda że nie podał źródła. Ale żeby móc o tej organizacji rozmawiać, trzeba wiedzieć skąd się wzięła, więc trochę historii.

RAD powstał na bazie FAD (Frei Arbits Dienst) po naszemu można by to nazwać „Ochotniczy Hufiec Pracy. Był odpowiedzią państwa na braki na rynku pracy, spowodowane I wojną światową. Okazało się, że młodzież wchodząca w dorosłość nie ma praktycznych umiejętności potrzebnych w każdym gospodarstwie domowym. Dlatego jeśli rodzinie nie przynosiło to uszczerbku, mogła wysłać dziecko w wieku 17-18 lat na „przyuczenie” do tej organizacji. Taki młodzieniec (początkowo przyjmowano tylko mężczyzn, potem pojawiły się obozy kobiece) trafiał wraz z innymi do obozu w którym, w zamian za wikt i opierunek oraz drobną wypłatę wykonywał różne prace i zdobywał doświadczenie. Takie szkolenie trwało w początkowym okresie istnienia organizacji 18 miesięcy, potem stopniowo ten okres był skracany, a pod koniec wojny trwał raptem 3 tygodnie. Zmieniał się też „profil” wykonywanych prac, ale o tym to za chwilę.

Służba w FAD była dobrowolna. Członkowie byli zakwaterowani w budynkach typu szkoły bądź domy kultury lub w barakach na terenie wsi. Przy czym należy zauważyć, że barak w naszym rozumieniu jest czymś zupełnie innym niż baraki budowane przez Niemców. Były to budynki murowane z cegły, z wydzielonymi częściami mieszkalnymi, sanitarnymi i kuchennymi. W większych obozach były osobne kuchnie i sanitariaty. Baraki posiadały ogrzewanie. Po wojnie te budynki jak również te po obozach pracy były bardzo pożądanym towarem. Dlatego uprawnione przedsiębiorstwa państwowe zajmowały się ich rozbiórką i odsprzedażą. Znam przypadki z kilku miast, gdzie nieduże osiedla zbudowane są właśnie z takich baraków „z odzysku” a ich mieszkańcy do dzisiaj nie mają pojęcia o pierwotnym przeznaczeniu ich domostw.

Wróćmy do FADu. Młodzież należąca do tej organizacja posługiwała się sztandarami i odznakami na których umieszczone były dwa kłosy zboża oraz łopata.

Członkowie FAD zajmowali się pomocą w gospodarstwach rolnych, przy budowach boisk, basenów, szkół, kościołów, dróg, nasypów kolejowych oraz mostów, obowiązkowa była musztra. Warto zauważyć, że odbycie takiej służby przynosiło olbrzymie korzyści zarówno dla społeczeństwa jak i dla kraju. Człowiek po odbyciu takiej służby był przygotowany praktycznie do wszystkiego. Potrafił zbudować dom, obsłużyć krowę, młockarnię czy inną maszynę, dokonywać bieżących napraw w domostwie i jednocześnie był przygotowany do przyuczenia do każdego zawodu. Z kolei kraj stosunkowo niedużym nakładem kosztów rozbudowywał sieć drogową, kolejową, zyskiwał obiekty edukacyjne. Inną korzyścią byli obywatele, znający trud jaki wkłada się w powstawanie tych wszystkich obiektów, a tym samym mający szacunek do pracy swojej jak i innych. Tak całkiem od siebie dodam, obserwując nasze społeczeństwo, że takie „szkolenia” powinny odbywać się i obecnie.

Obozy FADu istniały do 1933 roku. Potem organizację przemianowano na Reich Arbeit Dienst, czyli Służba Pracy Rzeszy. Przynależność była obowiązkowa. Po dojściu do władzy Hitlera wprowadzono nowe elementy służby, takie jak zajęcia propagandowo-ideologiczne, rozszerzoną musztrę oraz szkolenia wojskowe. Te ostatnie obejmowały zarówno ćwiczenia fizyczne jak i obsługę broni wszystkich typów. Początkowo szkolenia te odbywały się tylko jednego dnia w tygodniu. Potem były coraz częstsze, aż w 1944 roku wszystkie pozostałe elementy zostały wykluczone, szkolenie trwało niecały miesiąc po czym członkowie RAD stawali się żołnierzami i trafiali prosto na front, a do służby przyjmowano nawet 15-letnie dzieci. Zakres prac budowlanych wykonywanych przez oddziały RADu został poszerzony o budowę okopów, umocnień i schronów. Kiedy Hitler oficjalnie zerwał traktat wersalski RAD stał się jedną z podjednostek Wehrmachtu. Symbole, którymi się posługiwano „udekorowano” swastyką.

Warto zwrócić uwagę na bardzo ważną rzecz. Otóż uwidacznia się przebiegłość nazistów w posługiwaniu się organizacjami społecznymi. Po pierwsze wprowadzenie zajęć propagandowych i obowiązek przynależności do organizacji doprowadził do bardzo szybkiego i powszechnego „wyprania” mózgów młodzieży. Po drugie ukrycie przed obcymi wywiadami rzeczywistej ilości żołnierzy. W końcu ta młodzież, po ukończeniu służby w RADzie była świetnie przygotowana zarówno fizycznie jak i praktycznie do służby w wojsku. Byli to ludzie, którzy z marszu mogli dostać do ręki karabin i wiedzieli co z nim zrobić. Nie jest to zresztą jedyny przykład przebiegłości Niemców w celu zatuszowania przygotowań do wojny. Innym jest prowadzenie wojskowych prac budowlanych pod przykrywką Ministerstwa Poczty. Tak było np. w zamku Książ, który po konfiskacie stał się własnością właśnie poczty. Pod podobnymi „przykrywkami” odbywały się też np. szkolenia przyszłej kadry SS przez funkcjonariuszy NKWD na poligonach w ówczesnych wschodnich Niemczech.

Na koniec chciałbym dodać jedno: w przytoczonym przeze mnie artykule jest postawiona teza, że RAD nie był organizacją faszystowską. Według mnie jest to błędne twierdzenie. Członkowie RAD po odbytej służbie byli tak samo przekonani do nauk i twierdzeń Hitlera jak członkowie Hitlerjugend.

Bookmark the permalink.

One Comment

  1. „Po drugie ukrycie przed obcymi wywiadami rzeczywistej ilości żołnierzy. W końcu ta młodzież, po ukończeniu służby w RADzie była świetnie przygotowana zarówno fizycznie jak i praktycznie do służby w wojsku. Byli to ludzie, którzy z marszu mogli dostać do ręki karabin i wiedzieli co z nim zrobić.”

    I tak obeszli zakaz powiększania stanu wojska po I W.Ś. jak Francuzi się w tym połapali to już było za późno. To było wojsko zmusztrowane i przeszkolone, tylko dla zmyłki miast karabinu mieli w ręku łopaty, które potem nagle zamienili w magazynach na karabiny. Tak de facto materiały dot. RAD do dzisiaj są objęte w U.S.A tajemnicą.

Odpowiedz na „OKIAnuluj pisanie odpowiedzi