Krzaczyna – fabryka zbrojeniowa

Osoby zajmujące się zagadkami i tajemnicami Dolnego Śląska zapewne o tym miejscu, czy temacie słyszały. Na pierwszy rzut oka temat wygląda podobnie jak inne. Jest fabryka w której Niemcy w czasie wojny mieli prowadzić produkcję zbrojeniową, mają być podziemne hale produkcyjne, prace nad rakietami V1 i V2, nad ciężką wodą, bronią atomową, wreszcie olbrzymie skarby przywiezione przez Niemców pod koniec wojny i ukryte w podziemiach, które potem miały zostać wysadzone/zaminowane/zalane (można sobie wybrać dowolnie).SONY DSC

Jakiś czas temu pojawił się nawet w internecie film Dariusza Kwietnia, który zapowiadał jego wejście do 5 piętrowego kompleksu podziemnego pod fabryką. Oczywiście wiarygodność tego filmiku jest taka jak i autora, jednak świadczy to o tym, że temat od czasu do czasu gdzieś się przewija. Może zabrzmi to nieskromnie, ale moje Stowarzyszenie rozwiązało zagadkę Krzaczyny. Ten wpis będzie wstępem do całej serii artykułów o fabryce zbrojeniowej w Krzaczynie. Jest to temat bardzo obszerny, z wieloma pobocznymi wątkami. A każdy jest na tyle ciekawy, że warto go zaprezentować. Zależy mi też na jeszcze jednej rzeczy: chcę dokładnie wytłumaczyć każde zagadnienie związane z fabryką, żeby zamknąć temat ostatecznie. Po prostu uważam, że szkoda czasu i sił na odgrzebywanie co jakiś czas rozwiązanych tematów. Po co np. latać ciągle wkoło Mauzoleum w Wałbrzychu jak w nieodległym Książu jest pracy na całe lata.

Tematem fabryki w Krzaczynie zajmuję się, z różnym „natężeniem” od kilku ładnych lat. W sumie to już jako dziecko gdzieś tam słyszałem w rozmowach dorosłych o jakiejś poniemieckiej wielkiej tajemnicy. Potem były artykuły w „Nowinach Jeleniogórskich” oraz audycje Marka Chromicza pt „Opowieści z worka Liczyrzepy”. Jako że historię zawsze lubiłem więc jakoś samo wyszło zafascynowanie tą najnowszą historią Dolnego Śląska. Jeśli mam być szczery to badania historii tej fabryki były głównym powodem założenia Stowarzyszenia. Po prostu działając jako zarejestrowana w urzędzie organizacja łatwiej jest uzyskać dostęp do archiwów, łatwiej rozmawia się z urzędnikami i np. właścicielami działek. A rozmów było w tym wypadku dużo. Dzięki nim usłyszałem jeszcze więcej mitów i legend na temat tego co pod fabryką i w jej otoczeniu ma się znajdować. Część z tych opowieści o dziwo w jakimś stopniu udało mi się potwierdzić. Więc będziecie mogli poczytać w przyszłości np. o tematach depozytowych ;)
Materiałów archiwalnych w Polsce w sumie jest niewiele. Archiwum Gross-Rossen w Wałbrzychu posiada tylko wzmianki na temat zatrudnienia więźniów, w Archiwum Państwowym w Jeleniej Górze nie ma praktycznie nic. W materiałach po Przedsiębiorstwie Poszukiwań Terenowych jest co prawda raport z poszukiwań na terenie leśnictwa Jedlinki podziemnego garażu, jednak wynik tychże poszukiwań był negatywny.1 Z czego to wynika? Napiszę w skrócie, że wojska radzieckie, które wkroczyły w Kotlinę Jeleniogórską, zajmowały teren fabryki aż do 1947 roku. Podobnie było na Osówce. Jak to funkcjonowało i dlaczego tak było wyjaśnię w jednym z następnych wpisów. Tak więc teren fabryki był przez 2 lata zamknięty, natomiast po upływie tego czasu ulokowano tam warsztaty remontowe kopalni R-1. Dlatego właśnie nie można trafić na żadne dokumenty z inwentaryzacji obiektów, maszyn ponieważ takie w ogóle nie powstały.SONY DSC
Trochę inaczej wyglądały rezultaty poszukiwań dokumentów za granicą. Szczególnie jeden okazał się bardzo pomocny. Dlaczego to też zostanie nie tylko opisane, ale zostanie podany link do strony, z której każdy będzie mógł ten dokument pobrać. Myślę, że szczególnie dla osób zainteresowanych hitlerowskimi badaniami w dziedzinie lotnictwa będzie ciekawy. Dosyć pomocna była książka, wydana w Niemczech, pod tytułem: Buschvorwerk im Riesengebirge: Eine Gemeinde in Niederschlesien von den Kriegsjahren bis zur Vertreibung autorstwa Hermanna F. Weissa.
Na dzień dzisiejszy, wszystkich kopii dokumentów jeszcze nie otrzymałem z archiwów między innymi w Niemczech. Jednak dotyczą one fabryki w bardzo małym stopniu.

Chciałbym podziękować panu Andrzejowi, właścicielowi jednej z firm działających na terenie dawnej fabryki zbrojeniowej w Krzaczynie, który jako człowiek twardo stąpający po ziemi udostępnił mi teren swojego zakładu. Dzięki temu udało mi się poznać wiele ciekawych detali i szczegółów technicznych. Było to dla mnie o tyle cenne, że w pewnych pomieszczeniach są pozostawione oryginalne instalacje, zabezpieczenia itd. Z resztą nie zakończył się jeszcze proces dokumentowania wszystkiego, więc redagowanie kolejnych wpisów będzie dobrym pretekstem aby fotografowanie dokończyć ;)

Oryginalna wojenna instalacja elektryczna

Oryginalna wojenna instalacja elektryczna

Kiedy i jak często będą ukazywać się kolejne wpisy? Tego nie mogę określić. Jak Bóg da a partia pozwoli ;) A tak na poważnie wszystko będzie zależało od czasu jaki będę mógł na to poświęcić. Tym bardziej, że wspólnie ze znajomymi realizujemy większe lub mniejsze tematy, którymi też się tutaj podzielimy (np. ciąg dalszy tematu sztolni na Grabowcu). Mogę obiecać że kolejny wpis dotyczący fabryki ukarze się już nie długo, ponieważ jest sporo spraw do wyprostowania w tym temacie ;)

Pozostałość po lampie. Lampa chroniona była szkłem pancernym.

Pozostałość po lampie. Lampa chroniona była szkłem pancernym.

1. Archiwum Państwowe Wrocław PIGM sygn. 44, k. 45

Krzaczyna cd.

Krzaczyna – film.

 

Bookmark the permalink.

6 Comments

  1. Witam garaż prawdopodobnie jest ale…. Jak większości przypadków zasypany może przez detonacje.
    Z tego co mi opowiadał jeden z mieszkańców Kowar górnych (czyt. Podgórza) w garażu tym znajdowały się części do maszyn z w/w fabryki.
    Może w pośpiechu schowali coś jeszcze……

  2. Pingback: O tym jak V2 wyleciały z Krzaczyny. Czyli rakieta rakiecie nierówna. Krzaczyna cd1. -

  3. Pingback: Krzaczyna - fabryka zbrojeniowa - film -

Odpowiedz na „KowaryAnuluj pisanie odpowiedzi