Ponad pół wieku kłamstw i bezkarności. Ku pamięci Żołnierzom Wyklętym.

DSCN6302

Wczoraj, czyli w niedzielę 1 marca obchodziliśmy dzień Żołnierzy Wyklętych. Święto jakże symboliczne bo nie tylko o żołnierzach tego dnia powinniśmy pamiętać ale również o cywilach, którzy w ostatnich dniach II wojny światowej i w pierwszych latach po niej nie godzili się na sowiecką okupację Polski, bo tak na prawdę wyglądały powojenne lata w naszej Ojczyźnie. Byli to ludzie wiary i honoru, którzy nie dali sobie wmówić, że „wyzwoliciele” ze wschodu będą odbudowywać Wolną Polskę. Oni walczyli o wolny i niepodległy kraj. Dla nich wojna nie skończyła się w maju 1945 roku. Dla nich życie w podziemiu trwało nadal, a szanse na przeżycie znacząco spadły, ponieważ aparat bezpieczeństwa propagował donosicielstwo i mogli zostać wydani praktycznie przez każdego. Brali udział w otwartych walkach z żołnierzami radzieckimi, organizowano na nich zasadzki czy po prostu łapanki. Poddawano ich „procesom”, które były prowadzone nie przez polskich sędziów, lecz przez funkcjonariuszy NKWD. W skutek tych procesów wielu z nich zostało rozstrzelanych, niektórzy nie wytrzymywali tortur w aresztach i ginęli jeszcze przed końcem postępowań. Ich ciała chowano w bezimiennych grobach, w zbiorowych mogiłach tak jak na Łączce na Warszawskich Powązkach gdzie spoczęły ciała kilkuset członków AK i innych organizacji niepodległościowych. Oczywiście bez udziału księży bo przecież kościół był w czasach PRLu tępiony. Ich kaci, często pod zmienionymi nazwiskami, stawali się bohaterami narodu a ich krewni robili kariery w polityce, prasie czy telewizji. Wielu z nich jest obecnych w życiu publicznym do dzisiaj. Ale żaden z nich nie przyznaje się do przeszłości. Chichotem historii było to, że tych bestialskich oprawców grzebano na Powązkach nad ich ofiarami. Z tą różnicą, że z honorami, w uroczystych ceremoniach, jako bohaterów zasłużonych dla kraju. Poszukajcie sobie informacji i poczytajcie o takich nazwiskach jak Brystiger, Szechter czy Stolzman. Dowiecie się wtedy kim na prawdę są ludzie krzyczący do Was z telewizorów. A to tylko wierzchołek góry…

O Żołnierzach Wyklętych powinniśmy zawsze pamiętać a ich bohaterstwo i męczeństwo powinno być przypominane co roku. Niestety ze smutkiem wczoraj przeglądałem serwisy informacyjne. Większość na pierwszym miejscu stawiała polityczny mord dokonany na Niemcowie. Co akurat jest zrozumiałe. Niestety kolejne miejsca zajmowały różne bzdurne tematy. O obchodach naszego narodowego święta na Onecie czy TVNie można było znaleźć po jednym artykule. WP zaszalała i wstawiła dwa. Czy tak to powinno wyglądać?

Pamiętajmy o tych ludziach, którzy jeszcze długo po wojnie walczyli o niepodległą Polskę i wspomnijmy o nich w modlitwie.

Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz