Papiernia w Miłkowie koło Karpacza

Witajcie po dłuższej przerwie. Jak to mawia mój serdeczny kolega Wolfi „dopadła mnie proza życia”. Sprzęt eksploracyjny trzeba było odwiesić na kołek, a w ręce chwycić młotek i kielnię. I choć łąki i pola wielokrotnie kusiły aby wbić w nie szpadel, a mijane po drodze ruiny dziwnie przyciągały trzeba było wybrać to co ważniejsze w danym momencie. I pewnie odwiedzenie tego obiektu bym odwlekał, gdyby nie to, że z kilu źródeł docierały do mnie informacje o coraz większych zniszczeniach i tak na prawdę nie wiadomo czy na wiosnę byłoby co oglądać.

O historii papierni opowiadam kilka słów na filmie poniżej. Wiem, że jest przydługi ale udało mi się pokazać prawie wszystkie zakamarki w dawnej fabryce. Kto będzie miał ochotę może poprzeglądać zdjęcia, na których jest więcej szczegółów. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.