Kowary – hitlerowskie obozy pracy

Jako osoba, której zamiłowanie do historii rozpoczęło się od pewnych wydarzeń z okresu II wojny światowej, cały czas mam świadomość tego jak bardzo jej czasy naznaczyły praktycznie wszystkie miejscowości Dolnego Śląska. Mam na myśli rzecz charakterystyczną właśnie dla okresu tego wielkiego konfliktu, czyli istnienie obozów koncentracyjnych, pracy, jenieckich, zagłady itd. Obozy tworzone przez Niemców, miały być po prostu więzieniem, miejscem eksterminacji lub wykorzystywania ludzi jako praktycznie darmowej siły roboczej.

Z racji tego, że ostatnio pisałem o Kowarach, postanowiłem poświęcić kolejny swój wpis właśnie zagadnieniu obozów znajdujących się w tym mieście. Nie jest to zagadnienie przyjemne ani też szczególne. Niemcy pod rządami NSDAP z upodobaniem rozwijały sieć obozów. Nie tylko były one formą represji ale również świetnym interesem. Nie był to z resztą ich „wynalazek”. Pierwsze obozy koncentracyjne powstawały już w drugiej połowie XVIII wieku. Pierwsze niemieckie obozy powstały w roku 1904 w niemieckich koloniach w Afryce.1 Ich skutkiem było wymarcie 65 z 80 tysięcy mieszkańców. Komisarzem kolonii i osobą współodpowiedzialną za działalność obozów był Heinrich Göring, ojciec… Hermanna Göringa.2 Jak więc widzimy, tworzenie obozów jest swoistą niemiecką specjalnością, a ich próby wybielenia swojej przeszłości w obecnych czasach powinny wywoływać tylko pusty śmiech. Ale to taka moja złośliwa dygresja. Dodam jeszcze na marginesie, że przed II wojną (ok. roku 1936) w obozach przetrzymywano głównie więźniów politycznych a ich praca była wykorzystywana między innymi w rejonie Gór Sowich o czym wspominają relacje okolicznej ludności.

Wracając do Kowar zaznaczyć należy, że obozy znajdujące się w mieście nie były duże, liczyły od kilkunastu do kilkudziesięciu więźniów. Głównie pochodzili oni z trzech „źródeł”. Po pierwsze byli to robotnicy przymusowi, czyli ludność cywilna, z podbitych przez Niemcy terytoriów. Druga grupa to jeńcy wojenni, głównie Francuzi i Włosi. Ostatnia grupa to byli ludzie złapani po upadku powstania warszawskiego, głównie kobiety, niektóre z dziećmi. Jednocześnie była to grupa, która zakończyła okres tworzenia w Kowarach nowych obozów. Wszystkie obozy w Kowarach były, według mojej opinii, obozami pracy. W literaturze można spotkać czasem rozróżnienie na kowarskie obozy pracy oraz obozy jenieckie. Jednak wszyscy więźniowie którzy tu trafiali, trafiali do pracy. Z resztą bezsensem byłoby przywożenie np. z Goerlitz ok 15 osób, tylko po to, żeby je przywieźć.

Myślę, że tym wstępem przybliżyłem problematykę obozów w Kowarach i mogę przejść do przedstawienia już konkretnych miejsc. Dodam, że w tym wpisie ograniczę się do miejsc znajdujących się bezpośrednio w mieście. Obozy w okolicznych miejscowościach opiszę w innym artykule.

Fabryka Dywanów:

  • obóz założony na bazie majątku skonfiskowanego żydowskiej rodzinie Weinsteinów. . Liczył ok 500m2 powierzchni, przebywało w nim od 150 do 200 jeńców ze Stalagu VIIIA Goerlitz. Był to najliczniejszy udokumentowany obóz w Kowarach. Więźniowie byli zatrudniani w okolicznych zakładach oraz w fabryce dywanów. Jako jedyny, obóz posiadał swoją izbę chorych a warunki w nim panujące były w miarę dobre. Obóz zlikwidowano w maju 1945 roku.
  • Obóz dla kobiet z powstania warszawskiego. Założony 16 sierpnia 1944 roku, zlikwidowany w 1945r. W obozie przebywało ok 40 kobiet zatrudnionych w fabryce dywanów. Obóz znajdował się przy obecnej ulicy zamkowej w piętrowym budynku. Kobietom, z uwagi na złe warunki żywieniowe pomagali Polacy przebywający w Kowarach na wolności.

Oba obozy mieściły się po stronie południowej ulicy zamkowej. W tym miejscu są obecne budynki, rozbudowanej w latach 60-tych XX wieku fabryki dywanów. Pierwotnie fabryka dywanów ograniczała się do zabudowań najbliższych majątku jej właścicieli, czyli Willi Smyrna. Podczas wspomnianej rozbudowy wyburzono wiele mniejszych zabudowań, w tym wspomniane obozy.

SONY DSC SONY DSCWilla Smyrna.

SONY DSCWjazd na teren dawnej fabryki dywanów.

Oba obozy wymieniane są w opracowaniu Zbigniewa Bartkowskiego pt. „Obozy na ziemi Jeleniogórskiej w latach 1939 – 1945”, Rocznik Jeleniogórski, tom X, 1972r (dalej RJ`72) oraz monografii „Dzieje Kowar – zarys monograficzny do 2010 roku” pod redakcją Wiesława Wereszczyńskiego, Wydawnictwo „A-F-T”, Jelenia Góra 2013 (dalej DK) dodatkowo obóz drugi występuje również w opracowaniu pt „Obozy hitlerowskie na ziemiach polskich 1939-1945” pod redakcją Głównej Komisji Badania Zbrodni hitlerowskich w Polsce, PWN, Warszawa 1979 (dalej OH).

 

Fabryka porcelany technicznej.

  1. Obóz założony w sierpniu 1944 roku. Przebywały w nim Polki z powstania warszawskiego w liczbie ok 25. Zakwaterowane były w jednej z hal fabrycznych. Przypuszczalna data likwidacji to maj 1945r. Obóz wymieniony w RJ`72 oraz OH.

SONY DSCSONY DSC SONY DSC SONY DSCZabudowania fabryki porcelany technicznej, obecnie zakład kamieniarski.

Obóz przy dawnej ulicy Armii Czerwonej nr 10 (obecnie ul. Łomnicka):

  1. Obóz założony w 1940 roku. W murowanym budynku zakwaterowanych miało być ok 400 jeńców francskich ze Stalagu VIIA Goerlitz. Dzieleni mieli być na małe grupy (10-20) osób i wysyłani do różnych prac w Kowarach, Mysłakowicach i Krzaczynie. Obóz miał być zlikwidowany w maju 1945r. Obóz jest wymieniany zarówno w RJ`72 jak również DK. Z tym, że pan Wereszczyński wspomina że obóz ten nie został wspomniany przez samych Francuzów w ich monografii, poza tym jego rozmiary oraz sposób funkcjonowania pozwalają powątpiewać w jego istnienie.

  SONY DSC SONY DSC SONY DSCBudynek przy ulicy Łomnickiej 10.

Obóz przy dawnej fabryce włókienniczej, powojenny oddział firmy Orzeł, ul Bielarska, za czasów niemieckich Otto Peschel – Bleich und Apparaturanstalt.

  1. Obóz dla kobiet z powstania warszawskiego, utworzony w sierpniu 1944r. W obozie przebywało ok 30 kobiet, niektóre z dziećmi. Kobiety pracowały w bielniku, praca była ciężka, przy środkach chemicznych. Kobiety uskarżały się na słabe wyżywienie. Zimą sytuacja była jeszcze gorsza, gdyż kobiety zakwaterowane były na poddaszu jednej z hal, poddasze to było nieogrzewane. Polkom starali się pomagać inni Polacy zatrudnieni poza zakładem. Obóz zlikwidowany 30 kwietnia 1945r. Wymieniany w: RJ`72, DK oraz OH

SONY DSC SONY DSC SONY DSCNa zdjęciach zabudowania dawnego bielnika, część hali fabrycznej jakiś czas temu została wyburzona.

Kopalnia rudy żelaza/uranu Wolność.

  1. Obóz założony w kwietniu 1940 roku. Pierwszą grupę więźniów stanowili Polacy z Sosnowca i Dąbrowy Górniczej w liczbie 25 osób. W swoich miejscach zamieszkania pracowali głównie jako górnicy i taką pracę dostali w Kowarach. W czasie późniejszym ilość więźniów wzrosła do 40 osób, a w sierpniu 1944 roku przywieziono kolejnych 15. Wszyscy więźniowie musieli na ramieniu nosić opaski z literą P. Nie byli pilnowani,ale nie mogli też chodzić po całym mieście. Np. nie mogli korzystać z niemieckich instytucji kulturalnych, kościołów. Z gospód mogli korzystać jedynie w wyznaczonych godzinach i nie mogli w tym czasie w nich przebywać Niemcy. Mieli też wyznaczone godziny w jakich nie mogli wychodzić poza obóz i miejsce pracy (najczęściej między godziną 21 a 5 rano)3 Praca na kopalni trwała od 5:30 do 22:450 w przypadku osób pracujących pod ziemią (praca na dwie zmiany) oraz od 5:30 do 23:30 jeśli chodzi o pracę na powierzchni. W pierwszych latach niedziela była dniem wolnym od pracy.4 Robotnicy za swoją pracę dostawali wynagrodzenie w takiej wysokości jak pracownikom niemieckim, z tym, że zgodnie z ustawą z dnia 16.5.1940r robotnikom polskim potrącano 15%. Przysługiwało też prawo do dodatku za pracę poza miejscem zamieszkania, jednak od listopada 1940 przysługiwało ono wyłącznie żonatym.5 Przeciętnie polski robotnik zarabiał ok 150 marek miesięcznie, jednak jeśli odejmiemy od tego wspomniane 15% oraz wszelkie inne „dodatki” jak np. opłata za wyżywienie i miejsce w baraku to okaże się, że wszystkie razem wynosiły ok 100 marek. Więc pozostaje ok 50 marek z których robotnik musiał kupić sobie ubrania, mydło, lepsze wyżywienie oraz część wysłać na utrzymanie rodziny. Trzeba pamiętać, że zdarzali się robotnicy, którzy na rękę dostawali raptem 11 marek, tak jak np. S. Gacek zatrudniony od stycznia do lipca 1941r.6 Polscy robotnicy mieszkali w baraku na terenie kopalni i musieli przestrzegać dość ogólnego regulaminu obozowego. Do ich obowiązku należało np. dbanie o czystość i porządek w obozie, dbanie o inwentarz obozowy, nakazywano im zasłanianie okien po zmroku oraz zakazywano trzymania na terenie obozu pił i siekier. W obozie przeprowadzano inspekcje i wizytacje.7 Polacy żywieni byli z kuchni obozowej prowadzonej przez Niemki, jednak ich wyżywienie było dość marne. Na śniadanie i kolację otrzymywali kawę bądź herbatę i ciepłą strawę na obiad.8 Wiadomo że wśród Polaków zdarzały się ucieczki, próby uchylania się od pracy czy nawet akcje sabotażu.9 Oprócz przytoczonego w przypisach źródła obóz wymieniają: RJ`72, DK, OH
  2. Obóz dla jeńców francuskich. Data założenia nie znana. W obozie przebywało ok 40 więźniów. Zakwaterowani byli w baraku drewnianym obok kopalni, pilnowani przez żołnierzy Wehrmachtu. Praktycznie wszyscy pracowali jako górnicy. Obóz został zlikwidowany w maju 1945roku. Wymieniany w: RJ`72 oraz DK z tym, że autor opracowania w DK, pan Wereszczyński, podaje, że raczej to byli jeńcy włoscy a nie Francuzi. Rozwiązaniem tych niejasności może być zapis z OH, który mówi o oddziale roboczym jeńców ze Stalagu VIIIA Goerlitz, utworzonym w 1941 dla jeńców francuskich, od 1942 radzieckich a w latach 1943-45 włoskich.10
  3. Obóz dla jeńców włoskich. Data utworzenia również nieznana. W obozie było ok 60 więźniów, którzy przebywali w hali po dawnej kuźni. Część pracowała pod ziemią. Pilnowani byli również przez żołnierzy. Likwidacja również w maju 1945 roku. Obóz ten jest w wymieniony w RJ`72 oraz DK.

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSCFotografie przedstawiają teren po kopalni Wolność.

Oprócz powyższych w OH wymieniony jest obóz jeńców nieustalonej narodowości ze Stalagu VIII A Goerlitz, którzy w październiku 1940 roku mieli w liczbie 15 osób pracować przy regulacji rzeki oraz obóz w którym między październikiem 1943 a majem 1945 roku mieli być przetrzymywani Polacy żydowskiego pochodzenia. Lokalizacje obu obozów nie są znane.

Z powyższego zestawienia wynika że w Kowarach w czasie wojny mogło przebywać co najmniej 450 (uwzględniając obóz przy ulicy Łomnickiej nawet 850) więźniów. Należy też pamiętać, że mniejsze firmy mogły zatrudniać do pracy pojedynczych więźniów. Źródła na których się opierałem nie wspominają o śmiertelności. Prawdopodobnie wynika to ze stosunkowo dobrego traktowania więźniów. Niemniej jednak zauważyć należy, że do tej pory poza opracowaniami podobnymi do mojego pracownicy przymusowi z Kowar nie zostali w jakikolwiek sposób upamiętnieni. Mam nadzieję, że informacje zawarte przeze mnie, mimo że nie dotyczą tematu przyjemnego, będą dla osób interesujących się historią zarówno Kowar, jak i Kotliny jeleniogórskiej przydatne.

Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa.

1„Koszmar niewolnictwa. Obozy koncenracyjne od 1896 do dziś.” – Andrzej Kamiński, wyd Przedświt, Warszawa 1990.

2„Historia stosunków międzynarodowych 1815-1945.” Wyd X, Wiesław Dobrzycki, Wydawnictwo Naukowe Scholar, Warszawa 2007

3Zbigniew Kwaśny, Czesław Margaś, „Z dziejów polskich robotników przymusowych w kowarskiej kopalni w latach 1941-43”, Rocznik Jeleniogórski 1963, str. 126

4Zbigniew Kwaśny, Czesław Margaś, „Z dziejów polskich robotników przymusowych w kowarskiej kopalni w latach 1941-43”, Rocznik Jeleniogórski 1963 str. 122

5Ibidem, str. 123

6Ibidem, str. 124

7Ibidem, str. 127

8Ibidem, str. 127

9Ibidem, str. 132

10„Obozy hitlerowskie na ziemiach polskich 1939-1945” Główna Komisja Badania Zbrodni hitlerowskich w Polsce, PWN 1979, str 247

Budniki

Budniki (niem. Forstbauden) to mała górska polana, znajdująca się na zachodnio-północnym zboczu Wołowej Góry. Powstała w okresie wojen 30-sto letnich. Mieszkańcy Kowar, aby ratować się przed zawieruchą wojenną uciekali w góry. Wtedy powstały dwie osady, na północno-wschodnich zboczach Wołowej Góry, nazywały się Dolne i Górne Miasteczko. Podobno powstały w miejscu odprawiania pogańskich nabożeństw. Z czasem część mieszkańców tych osad przeniosła się bardziej na zachód, zakładając osadę w miejscu, w którym obecnie przecina się szlak żółty i zielony. Continue reading