Legenda o Duchu Gór i początkach miejscowości Ściegny.

Legenda o Duchu Gór, początkach miejscowości Ściegny, złych szamankach i wiecznej studni.

 

Widok na Ściegny ze skraju lasu na wschodzie wsi. W tel Księża Góra i Śnieżka.

Widok na Ściegny ze skraju lasu na wschodzie wsi. W tle Księża Góra i Śnieżka. Z archiwum autora.

Wieś Ściegny (niem. Steinseiffen – kamienny potok) jest podobna do innych miejscowości Karkonoszy. Malowniczo położona wzdłuż potoku Skałka, który swój początek bierze aż pod Kowarskim Grzbietem między Budnikami a Wilczą Porębą. Jednak jej historia jest jedyna w swoim rodzaju. Niemieccy kronikarze podają, że wioska powstać mogła ok tysięcznego roku, jednak coraz nowsze odkrycia archeologów, takie jak np. Pański Dom świadczą o tym, że początki osadnictwa w Karkonoszach są dużo, dużo starsze. Legendy mówią nawet o pradawnych Celtach, którzy dotarli w nasze góry w poszukiwaniu rud złota i srebra oraz kamieni szlachetnych. Wraz z celtyckimi poszukiwaczami wędrowali Druidzi czyli kapłani, których zadaniem było sporządzanie leczniczych mikstur z ziół oraz składanie ofiar bogom lasów żeby zapewnić ich przychylność wędrowcom. Druidom pomagały szamanki, które miały zbierać zioła oraz inne owoce lasu. Celtowie, dzięki szacunkowi oddanemu Duchowi Gór – Liczyrzepie, dostąpić mieli zaszczytu wejścia do skarbca Karkonoszy. Liczyrzepa wskazał im miejsce w Sowiej Dolinie, w którym poszukiwacze wykuli chodnik do wnętrza góry. W środku mieli znaleźć olbrzymią ilość kamieni szlachetnych. Podobno jedna z istniejących sztolni w Sowiej Dolinie prowadzi właśnie do skarbca Liczyrzepy. Uradowani Celtowie ze znalezionym skarbem mieli wrócić do swojej rodzinnej krainy. Jednak nie wszyscy. Druidzi i szamanki były zachwycone Karkonoszami. Na ich rodzinnej wyspie, ówczesnej Brytanii, nie było takich olbrzymich gór porośniętych tak wspaniałymi lasami z bogactwem zwierzyny, ziół oraz grzybów i jagód. Część z nich postanowiła zostać tu na zawsze. Na swój dom wybrali środkowy bieg właśnie potoku Skałka. Równy teren u samego podnóża gór był idealny do założenia pierwszych gospodarstw. Z czasem obok zagród pierwszych osadników zaczęły pojawiać się następne i tak powstała wieś Ściegny lub jak głosi pierwotna nazwa miejscowości „Osada Kamienny Potok”. Lata upływały a ludzie żyli sobie spokojnie w zgodzie z naturą. Uprawiali ziemię, hodowali zwierzęta, polowali. Zimą Druidzi przygotowywali mikstury z ziół zebranych latem, opowiadali legendy o skarbach ukrytych wewnątrz gór oraz wykonywali ozdoby z drewna. Podobno przodkowie sławnych snycerzy ze Ściegien, których wyroby docierały nawet do Wenecji mieli pobierać nauki właśnie od Druidów. Przez lata wszyscy żyli w zgodzie. Niestety, ze względu na zbyt częste raczenie się nalewkami ziołowymi szamanki zaczęły stawać się coraz bardziej zgryźliwe i kłótliwe. Bez powodu wszcznały awantury, zaczęły też na niewinnych mieszkańców i ich gospodarstwa rzucać złe uroki. Podczas obrzędów przy „Dobrym źródle” na górze Grabowiec ludzie pytali Liczyrzepę, dlaczego ten nie reaguje. Bardzo rozgniewało to Liczyrzepę, który widział, że większość mieszkańców Ściegien jest dobra i ciężko pracuje na chleb. Postanowił pomóc mieszkańcom i ukarać złe szamanki. Po zachodniej stronie potoku wydrążył studnię. Studnię najgłębszą ze wszystkich, tak aby nigdy nie wyschła.

SONY DSC

Następnie złapał wszystkie szamanki, pozamieniał w żaby i wrzucił do studni. Od tego momentu, co roku, kiedy przychodzi lato a poziom wody w studni się obniża, setki żab wyskakują nocami ze studni i próbują przedostać się do lasu porastającego Kozi Grzbiet po wschodniej stronie miejscowości w nadziei, że spotkają jakiegoś Druida, który przywróci im ludzką postać. Pamiątkami po tym wydarzeniu są jedyne w kraju znaki ustawione w górnej części miejscowości ostrzegające o żabach skaczących po ulicy oraz samotna studnia na działce położonej po zachodniej stronie potoku Skałka, w której nawet w największe susze jest woda.

SONY DSC

Wyjątkowy w skali całej Polski znam ostrzegawczy znajduje się w historycznej części miejscowości Steinseiffen.

 

 

PS. Oczywiście powyższa legenda jest tylko legendą mojego autorstwa i należy ją traktować jedynie w kategoriach swobodnej opowieści a nie faktów historycznych.