Willa Urocza

Zacznę od tego, że ten artykuł miał w ogóle nie powstać. Tzn relacja z naszej wizyty w tym miejscu miała nie być publikowana, bo w sumie i po co? Jednak że nasze Stowarzyszenie zajmuje się propagowaniem prawdziwej historii kotliny Jeleniogórskiej, po przeczytaniu artykuły Antoniego Gąssowskiego w styczniowym wydaniu Nowin Jeleniegórskich pod tytułem: „Nawiedzony Hotel”, postanowiłem opisać ten obiekt i jednocześnie sprostować to co zostało w nim napisane. Chodzi mi tutaj o umieszczenie w tym obiekcie „konferencji” na temat ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej, która odbyć się miała 3 kwietnia 1944 roku. Jest to oczywistą nieprawdą. W rzeczywistości ta konferencja odbyła się 20 stycznia 1942 roku w Berlinie-Wannsee, w willi Grosser Wannsee 56/58. Jeśli ktoś chce to sprawdzić to w internecie jest bardzo dużo informacji. Piszę to ponieważ o ile delikatne ubarwianie rzeczywistości na potrzeby artykułu można przemilczeć to świadome wprowadzanie czytelnika w błąd przy tak ważnych dla historii wydarzeniach trzeba prostować od razu. Skoro wszelkie wątpliwości zostały wyjaśnione wróćmy do samej budowli.

Willa Urocza w czasach świetności.

Willa Urocza w czasach świetności.

Stan obecny. Ujęcie z innej strony.

Stan obecny. Ujęcie z innej strony.

Willa Urocza w Górnym Karpaczu została wybudowana w pierwszych latach XX wieku jako jeden z najnowocześniejszych i najbardziej reprezentacyjnych obiektów w ówczesnym Karpaczu. Oryginalnie hotel nosił nazwę Sanssouci i budowany był w czasach olbrzymiej rozbudowy i odbudowy miasta po strasznej powodzi w 1897 roku. Hotel miał być wizytówką miasta w Europie i tak też było. Została w nim zamontowana pierwsza w tych stronach winda osobowa, obiekt posiadał własną restaurację, centralne ogrzewanie, bieżącą zimną i ciepłą wodę. Mieściło się w nim nawet kasyno. W informatorze o dawnym Bruckenberg (przedwojenna nazwa Karpacza Górnego) na sezon 38/39 można przeczytać, że hotel oferował 85 miejsc w cenach od 3 do 11 RiechsMarek.

Korytarz na piętrze

Korytarz na piętrze

W czasie wojny w obiekcie tym, jak w wielu innych w Karpaczu, urządzono ośrodek wypoczynkowy dla żołnierzy, a pod koniec 1944 roku do Uroczej przeniesiono z Berlina ambasadę Japonii.

Hall z dołu

Hall z dołu

 

Oraz  z góry.

Oraz z góry.

Po kapitulacji Niemiec hotel zajęła tymczasowo administracja radziecka, a w 47 UB. Jeśli chodzi o czasy powojenne to nie można stwierdzić jednoznacznie co działo się w tym hotelu. Jedna z wersji mówi o tym, że UB więzić i przesłuchiwać tam miała dawnych żołnierzy AK. Inna mówi o tym, że wypoczywać tam mieli Bolesław Bierut i Władysław Gomułka.

Przejście pomiędzy hallem a zapleczem.

Przejście pomiędzy hallem a zapleczem.

 

W latach późniejszych obiekt został przekazany Funduszowi Wczasów Pracowniczych i pod tym szyldem funkcjonował do połowy lat 90. Niestety FWP uznało, że jego utrzymanie jest nieopłacalne i obiekt został sprzedany. Żaden z późniejszych właścicieli nie uruchomił hotelu. Popadał i ciągle popada w coraz większą ruinę. Jedynie w 2012 roku odnowiono dach dzięki czemu wnętrza nie są zalewane podczas opadów.

Klatka windy.

Klatka windy.

Dawną Uroczą odwiedziliśmy w pierwszych miesiącach 2013 roku. Okazało się, że jest totalnie niezabezpieczona. Pootwierane drzwi (jedne zostawione całkiem otwarte w przyziemiu, były zablokowane przez zamarzniętą wodę, przez co nie dało się ich ruszyć nawet o centymetr), brak jakiegokolwiek dozoru i znaleziony na strychu barłóg jakiegoś bezdomnego. To co zobaczyliśmy w środku robiło olbrzymie wrażenie (olbrzymie przestronne sale, wspaniały wysoki hol z windą, zaplecze kuchenne z dość upiornie wyglądającą chłodnią), ale jednocześnie bardzo przygnębiające (wszędzie bałagan, poniszczone i porozrzucane elementy wystroju, pozostałości wyposażenia, rozrzucone księgi meldunkowe, podziurawione ściany świadczące o bezsensownych poszukiwaniach, przewrócona szafa pancerna). W sumie najczystszym miejscem był strych, gdzie oprócz wspomnianego legowiska znaleźliśmy fragmenty przedwojennych gazet.

Jedno z pomieszczeń z pięknym widokiem z okna. Oraz zapadającą się podłogą.

Jedno z pomieszczeń z pięknym widokiem z okna. Oraz zapadającą się podłogą.

Budynek w dalszym ciągu jest na sprzedaż. Być może znajdzie się inwestor, który przywróci Willi Urocza dawną świetność, a sam obiekt stanie się wizytówką miasta.

 

Sala na piętrze.

Sala na piętrze.

Sala na piętrze. Widok z drugiej strony.

Sala na piętrze. Widok z drugiej strony.

Z hotelem wiąże się też pewna legenda. Otóż przed nadejściem Armii Czerwonej pracownicy przeniesionej ambasady mieli w budynku lub jego pobliżu ukryć swoje archiwum…

Informacje zawarte w powyższym artykule pochodzą od byłych pracowników FWP Urocza oraz z książki „Karpacz-Krummhubel – Dzieje miasta pod Śnieżką” autorstwa Alicji Hirsch-Tabis i Ewy Katarzyny Tabis.

Pozostałości wyposażenia.

Pozostałości wyposażenia.

Drzwi do chłodni stacjonarnej.

Drzwi do chłodni stacjonarnej.

Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz